Powrót z Bambuko - Katarzyna Nosowska
Kto czytał Nosowskiej A ja żem jej powiedziała..., ten czym szybciej dorwie felietony piosenkarki, choćby miał prosić i błagać o egzemplarz Powrotu z Bambuko chociaż na jeden wieczór - nawiasem mówiąc zaliczam się do tych szczęśliwców.
W bambuko robi się nas, a czasem my robimy innych, gdy tylko podejdziemy do stołu, przy którym gra się w życie. Ja wyobrażam sobie, że Bambuko to kraina, która rozpościera się poniżej Krainy Przytomności. Spadamy do Bambuko, a konkretnie jesteśmy strącani, przez specjalizujące się w strącaniu do bambuko jednostki typu rodzina, znajomi lub twory systemowe, takie jak szkoła, Kościół, państwo. Warunki panujące w Bambuko (...) są tak niekorzystne, że czasem pojawia się chęć ucieczki, powrotu do Krainy Przytomności, gdzie żyje się zupełnie inaczej.
Czytając Powrót z Bambuko czasem uśmiejemy się do łez, często krzykniemy w myślach - ma kobieta rację! Z całą pewnością chociaż na chwilę zatrzymamy się i pobędziemy w teraźniejszości, a na wszechobecną krytykę innych powiemy za Nosowską I co z tego?
Polecam przeczytajcie i Wy!
Książka dostępna zarówno w bibliotece, jak również na Legimi
Komentarze
Prześlij komentarz